Jak działają linie do produkcji profili PCV?

Jeszcze jakieś 40, a nawet 30 lat temu, kiedy ktoś budował na wsi dom, lub budynek gospodarczy, nierzadko musiał iść do lokalnego stolarza, z pękatym portfelem w kieszeni i butelką wódki w siatce. Przy wódce rozprawiali o wielkości okien, grubości futryn i solidności drzwi. Po jakimś czasie butelka robiła się pusta, pieniądze odchudzały portfel właściciela i przechodziły do rąk stolarza, a za dwa czy trzy tygodnie towar był odbierany i stawiany na miejsce, czyli w mur budynku. Wszystko było jak należy. Relacje międzyludzkie się zacieśniały, a gospodarka kwitła. A dziś?

Kategoria: Blog

profile PCV

Dziś w znamienitej większości budynków mamy wstawione okna z plastiku. Jjak wygląda stolarz od takich okien? Przede wszystkim jest zrobiony z metalu i nazywa się fachowo: linia do produkcji profili PCV. Niezbyt romantycznie – to prawda. I nawet wódki nie można się z nim napić!

Ekologiczne okna z PCV

Pozornie wydawać by się też mogło, że przez takie stare, drewniane okno lepiej spogląda się na świat; że ten świat jest piękniejszy, a już na pewno bardziej ekologiczny i bliższy natury. Otóż nie! I trzeba sobie to powiedzieć wprost i dobitnie: kupowanie i używanie wyrobów z plastiku, w tym oczywiście okien i drzwi z PCV jest działaniem jak najbardziej proekologicznym.

Wiem, że może brzmi to absurdalnie, ale cała rzecz w tym, że wszelkiej odmiany plastik  jest surowcem w całości odnawialnym. Jeżeli takie okna z PCV znudzą nam się po kilku latach, albo po prostu popsują, zaczną trzeszczeć na zawiasach, zawsze możemy je oddać. Bardzo chętnie przyjmie je stolarz, który nazywa się: linia do recyklingu PCV. To solidny fachowiec, a jego pomocnicy, tacy jak układ plastyfikujący czy pulweryzator, to naprawdę zdolne i ambitne chłopaki. Oni na pewno nie pozwolą na to, żeby cokolwiek, nawet najmniejsza drobina z naszych starych okien zanieczyściła naturę.

Pozostał romantyzm: widok słoi na starych futrynach, małe plasterki starej farby uświadamiające nam upływający czas, itp. Wszystko to, jakkolwiek piękne i nastrajające sentymentalnie – w gruncie rzeczy jest totalnie niepraktyczne. Kiedy bowiem za oknem zacznie królować jesień z deszczem i wiatrem, a potem przyjdzie mroźna zima, to nieszczelnym, lekko zbutwiałym i wypaczonym drewnianym oknom daleko będzie do romantyzmu. Wtedy okaże się, że nasz stolarz zwany linią do profili PCV jest nie dość, że tani, to w dodatku solidny i ekologiczny. I chętnie skorzystamy z jego usług.


Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.